Serwis Tłumacza


Make Text BiggerMake Text SmallerReset Text Size
Drukuj E-mail

kognity.jpg Krzysztof Hejwowski
  Kognitywno-komunikacyjna teoria przekładu

Ocena: 10/10


Nie jest to książka, po którą sięga się w poszukiwaniu rozwiązań konkretnych problemów translatorskich - tak jak mniej czy bardziej regularnie sięga się na przykład po Difficult Words in Polish-English Translation albo Selected English Collocations. Nie wydaje mi się także, by pod jej wpływem jakikolwiek tłumacz-praktyk mógł radykalnie zmienić (w domyśle: udoskonalić) swój warsztat i wyraźnie poprawić jakość wykonywanych przekładów. W tym sensie nie jest to zatem pozycja z kategorii książek niezbędnych czy choćby bardzo przydatnych w codziennej pracy.

Mimo to gorąco polecam lekturę Kognitywno-komunikacyjnej teorii przekładu, nie tylko tłumaczom początkującym, ale i tym z dużym doświadczeniem zawodowym. Choć bowiem prawdą jest, że można świetnie tłumaczyć wyłącznie dzięki wrodzonemu talentowi i wyczuciu językowemu, nie wiedząc zupełnie nic, co na ten temat sądzą teoretycy - niczym ów sławny żuczek, który lata sobie beztrosko, nieświadom, że w świetle praw aerodynamiki latać nie jest w stanie - warto dowiedzieć się, na czym właściwie, z naukowego punktu widzenia, polega ta praca. Książka Krzysztofa Hejwowskiego, wykładowcy akademickiego, ale i aktywnego tłumacza, to jedno z niewielu dzieł poświęconych teorii przekładu, jakie przeczytałem od początku do końca - i to z dużą przyjemnością - a nie przekartkowałem z poczuciem, że marnuję czas na jakieś wydumane rozważania, z których nic nie wynika. Zwłaszcza podoba mi się zdroworozsądkowe podejście do przedstawianych koncepcji i modeli teoretycznych, współczesnych i nieco starszych, z których każdy zawiera jakąś prawdę o istocie procesu tłumaczenia, ale może też - jak przekonująco pokazuje autor - prowadzić swych zbyt bezkrytycznych zwolenników do poglądów skrajnych czy wręcz absurdalnych.

W kolejnych rozdziałach poznajemy rozmaite mity translatorskie - od tego, jakoby tłumaczenie w ogóle było niemożliwe, po dość powszechną opinię, że każdy, kto w miarę dobrze zna dwa języki, może być tłumaczem - którym przeciwstawiane są rzeczowe kontrargumenty. Najbardziej interesująca w tym względzie wydaje się chyba polemika z poglądem o rzekomej nieprzekładalności wynikającej z różnic kulturowych. Cały wywód jest ciekawy, bardzo klarowny i obfitujący w przykłady, a z uwagami i wnioskami praktycznymi (np. dotyczącymi kształcenia tłumaczy) trudno się nie zgodzić. Jedyny zarzut, jakiego nie mogę nie postawić książce, to kiepska korekta (przecinki!), która dziwi w tak renomowanym wydawnictwie jak PWN.

* * *

Ważną część rozważań Krzysztofa Hejwowskiego stanowi jego własna obszerna klasyfikacja błędów tłumaczeniowych, podparta analizą tekstów omawianych na zajęciach ze studentami. (Same teksty zostały zebrane osobno w suplemencie na końcu książki i opisane szczegółowo pod kątem potencjalnych problemów traslatorskich). Przy lekturze owej klasyfikacji naszła mnie smutna refleksja, że może należałoby dodać do niej jeszcze jeden typ, psychologiczno-ekonomiczny, który roboczo i mało elegancko nazwę błędem olewania. Polega on na tym, że tłumacz świadomie wykonuje swą pracę byle jak, ponieważ albo mu za nią nędznie płacą (w końcu: „jaka płaca, taka praca” - stare powiedzenie sprawdza się w obie strony), albo dostał od wydawcy nierealnie krótki termin, albo też widzi, że przekładany tekst to bezwartościowy bełkot, którego i tak nikt nie będzie czytał i który nikomu do niczego się nie przyda. Odnoszę wrażenie, że na chorym polskim rynku translatorskim jest to niestety zjawisko coraz powszechniejsze i zasługujące na zbadanie. Może w ciekawie się zapowiadającej serii „Przekład. Mity i rzeczywistość” doczekamy się także książki właśnie na temat rzeczywistości.

czerwiec 2006

PS (styczeń 2007)

Jeden z czytelników zwrócił uwagę, że ów żuczek to w istocie trzmiel, a cała anegdotka należy do kategorii urban legends (więcej na ten temat można znaleźć w Wikipedii). Dziękuję za uzupełnienie.

 

© by Arkadiusz Belczyk 2006

 
poradkk

Tłumaczenie filmów

Słownik budowlany