Serwis Tłumacza


Strona główna arrow Lektury arrow Tłumaczenie polskich nazw geograficznych na język angielski Make Text BiggerMake Text SmallerReset Text Size
Drukuj E-mail

Tłumaczenie polskich nazw geograficznych na język angielski



Nazw geograficznych, podobnie jak innych nazw własnych, w zasadzie się nie tłumaczy, nie znaczy to jednak, że w angielskim przekładzie wszystkie muszą wyglądać tak samo, jak w polskim oryginale. Istnieją tu dwie grupy wyjątków:

  1. nazwy bardzo znane, które mają mocno zakorzenione w tradycji angielskie odpowiedniki (np. Warszawa, Śląsk, Karpaty, Wisła);
  2. nazwy będące kombinacją zasadniczej nazwy własnej i określnika rodzajowego (np. jezioro Śniardwy, Zatoka Gdańska, Puszcza Kampinoska, przełęcz Zawrat).

Pierwsza kategoria jest bardzo nieliczna i prócz nazwy samego kraju, morza, nad którym on leży, największej rzeki oraz dawnej i obecnej stolicy obejmuje jeszcze tylko nazwy kilku dużych form topograficznych (krain geograficznych i pasm górskich), pojawiających się w rozmaitych angielskich opisach ukształtowania terenu w naszej części Europy. Oto ich (chyba) kompletna lista:

Polska - Poland
Bałtyk - the Baltic (Sea)
Warszawa - Warsaw
Kraków - Cracow
(tę nazwę często pozostawia się dziś w pisowni polskiej)
Wisła - the Vistula (River)
Karpaty - the Carpathians
Tatry - the Tatras
Sudety - the Sudetes
(lub z niemiecka the Sudeten)
Mazowsze - Mazovia
Śląsk - Silesia
Pomorze - Pomerania
Mazury - Masuria
(rzadziej Mazuria)
Kaszuby - Kashubia
Nizina Polska / Niż Polski - the Polish Lowland


Dodać do tego można jeszcze dwie nazwy historyczne:

Galicja - Galicia
Oświęcim - Auschwitz
(tylko jako nazwa obozu koncentracyjnego, ale nie samego miasta).

Nazwy trzech rzek spotyka się w tekstach angielskich w pisowni zarówno polskiej, jak i niemieckiej:

Odra - the Odra / the Oder (River),
Nysa Kłodzka - the Nysa / the Neisse (River),
Nysa Łużycka - the Nysa / the Lusatian Neisse (River)
.

W tłumaczeniu, jeżeli tekst dotyczy wyłącznie albo przede wszystkim geografii Polski, najlepiej pozostawić te nazwy w polskim brzmieniu, choć warto chyba jednocześnie podać w nawiasie pisownię niemiecką, z którą angielskojęzyczny odbiorca mógł się wcześniej zetknąć.

Angielskie nazwy dwóch innych polskich krain geograficznych funkcjonują bardziej jako objaśnienia znaczeń niż pełnoprawne nazwy:

Wielkopolska - Great Poland / Greater Poland,
Małopolska - Little Poland / Lesser Poland
.

Z tego względu można je również wprowadzać do tłumaczenia w nawiasie przy pierwszym ich pojawieniu się w tekście, ale zasadniczo należy się posługiwać nazwami oryginalnymi.

Dodatkowo tłumaczeniu na angielski podlegają takie towarzyszące niektórym nazwom pospolite określenia, jak Górny, Dolny, Wschodni, Zachodni, Wysoki, Niski itp.:

Górny / Dolny Śląsk - Upper / Lower Silesia (bez the!),
Karpaty Wschodnie / Zachodnie - the East / West Carpathians,
Beskid Wysoki / Niski - the High / Low Beskid
(ale zobacz tutaj).

Na marginesie trzeba także wspomnieć kwestię obcojęzycznych nazw obiektów znajdujących się dziś na terytorium Polski, ale kiedyś należących do państw ościennych - dotyczy to głównie niemieckich nazw w zachodniej i północnej Polsce. W starszych tekstach angielskich można spotkać np. nazwy Stettin i Danzig (obie pisownie proponował zresztą Stanisławski w swym Wielkim słowniku polsko-angielskim), jednak we współczesnej angielszczyźnie, która - zapewne z powodów tyleż politycznych, co praktycznych - preferuje pisownię oficjalnie obowiązującą w danym państwie, używa się nazw w brzmieniu polskim, a więc Szczecin, Gdańsk. (Nie jest to wszak reguła uniwersalna, bo np. w stosunkowo nowym słowniku Webstera z 1990 r. można przeczytać, że najwyższą górą w Sudetach jest Schneekoppe.)

Znacznie bardziej skomplikowane jest tłumaczenie nazw z drugiej kategorii. Wydaje się oczywiste, że część tego typu nazwy będąca słowem pospolitym powinna zostać przetłumaczona, by odbiorca tekstu zorientował się, z jakiego rodzaju obiektem ma do czynienia. Niekiedy wystarczy do tego prosta podmiana polskiego określnika jego angielskim odpowiednikiem:

jezioro Wigry - Lake Wigry (ew. the Wigry Lake),
przełęcz Okraj - the Okraj Pass,
przylądek Rozewie - the Rozewie Cape
itd.

Przeglądając mapę fizyczną Polski, nietrudno stwierdzić, że zdecydowana większość tego typu nazw zawiera przymiotnik, który pochodzi zwykle od innej nazwy własnej w formie rzeczownika:

Kanał Bydgoski
- od Bydgoszczy,
Jezioro Żywieckie
- od Żywca,
Żuławy Wiślane
- od Wisły,
Puszcza Kampinoska
- od Kampinosu,
Babiogórski Park Narodowy
- od Babiej Góry itd.

Kilka takich przymiotników można zastąpić w tłumaczeniu przymiotnikami utworzonymi od angielskich nazw z naszej listy powyżej:

Pojezierze Mazurskie
/ Pomorskie / Kaszubskie - the Masurian / Pomeranian / Kashubian Lake District,
Nizina Mazowiecka - the Mazovian Lowland,
Wyżyna / Nizina Śląska - the Silesian Upland / Lowland,
Pogórze Karpackie - the Carpathian Foothills,
Zapadlisko Przedkarpackie - the Carpathian Depression
.

Przez analogię do dwóch ostatnich nazw można by też przełożyć Przedgórze Sudeckie jako the Sudetian Foothills, Monoklinę Przedsudecką jako the Sudetian Monocline, a Nieckę Północnosudecką jako the North Sudetian Basin, choć zaznaczam, że jest to tylko propozycja. Żaden z dostępnych mi słowników angielskich nie podaje, jak brzmi przymiotnik utworzony od nazwy tych gór. Stanisławski (a za nim inne polskie słowniki) sugeruje pisownię Sudetic, jednak typową końcówką dla tego rodzaju przymiotników w języku angielskim jest -an: obok Carpathian można tu podać np. Himalayan, Pyrenean, Andean, Rhodopean itd., dlatego Sudetian wydaje się lepszym rozwiązaniem.

W pozostałych wypadkach, gdy nie da się utworzyć angielskiego przymiotnika i trzeba zachować polską nazwę własną, pojawia się wątpliwość, jakiej części mowy należy użyć w tłumaczeniu - przymiotnika czy raczej rzeczownika, od którego przymiotnik ten pochodzi? The Bydgoski Canal czy the Bydgoszcz Canal? Jeśli bowiem przyjrzymy się podobnym nazwom polskim odnoszącym się do obiektów np. w Wielkiej Brytanii, bez trudu znajdziemy takie oto pary:

Kanał Bristolski - the Bristol Channel,
Basen Londyński - the London Basin,
Zatoka Liverpoolska - the Liverpool Bay.


Polskiemu przymiotnikowi odpowiada tu angielski rzeczownik. Taką też zasadę przy tłumaczeniu polskich (i nie tylko polskich) nazw geograficznych stosują w swych angielskojęzycznych dokumentach międzynarodowe instytucje i organizacje, takie jak UNESCO (kilka przykładów można znaleźć w internecie: http://valhalla.unep-wcmc.org/unesco/sites/2095.htm, http://www.panparks.org/source/bies.html, http://www.ramsar.org/profiles_poland.htm. Konsekwencja wymaga, by podobnie postępować z innymi, mniej znanymi w świecie nazwami; napiszemy zatem:

Bieszczadzki / Tatrzański Park Narodowy - the Bieszczady / Tatra National Park,
Puszcza Knyszyńska / Solska / Piska - the Knyszyn / Sol / Pisz Forest,
Kanał Augustowski - the Augustów Canal,
Mierzeja Helska - the Hel Peninsula,
Wyżyna Krakowsko-Częstochowska - the Kraków-Częstochowa Upland,
Przełęcz Dukielska - the Dukla Pass,
Pojezierze Drawskie / Suwalskie - the Drawsko / Suwałki Lake District.

Ważnym wyjątkiem od tej reguły są nazwy jezior, zarówno naturalnych, jak i sztucznych, które np. angielskie przewodniki turystyczne po Polsce pozostawiają zawsze w formie przymiotnikowej:

Jezioro Mikołajskie - Lake Mikołajskie (ew. the Mikołajskie Lake)
Jezioro Solińskie - Lake Solińskie (ew. the Solińskie Lake)

Zapewne decydują tu względy praktyczne. Można się też zastanowić, czy ma sens używanie rzeczownika w przypadku stosunkowo małych obiektów topograficznych (doliny, szczyty górskie), których nazwa pochodzi najczęściej od jakiejś wsi. Chyba rozsądniej posługiwać się formą the Chochołowska Valley niż the Chochołów Valley.

Na pewno formę przymiotnikową pozostawimy wszędzie tam, gdzie pochodzenie nazwy jest skomplikowane i niekiedy trudne do ustalenia, np.:

Słowiński Park Narodowy - od dawnego plemienia Słowińców,
Puszcza Romincka - od staropruskiego słowa Romowe,
Dolina Goryczkowa - od goryczki (rośliny).
Pojezierze Lubuskie - od miasta Lubusz (obecnie niemieckie Lebus).

W tekście angielskim przybiorą one postać:

Słowiński Park Narodowy - the Słowiński National Park,
Puszcza Romincka - the Romincka Forest,
Dolina Goryczkowa - the Goryczkowa Valley,
Pojezierze Lubuskie - the Lubuskie Lake District.

A co zrobić, jeśli przymiotnik pochodzi od innej nazwy własnej, którą w normalnych okolicznościach tłumaczylibyśmy na angielski bądź która kryje w sobie istotne dla odbiorcy znaczenie? Oto kilka przykładów:

Bory Dolnośląskie - od Dolnego Śląska (Lower Silesia),
Góry Świętokrzyskie - od klasztoru Świętego Krzyża,
Góry Stołowe - od charakterystycznego kształtu,
Puszcza Jodłowa - od rosnących w niej jodeł (gdyby ktoś nie wiedział).

W takiej sytuacji można albo po prostu zignorować pochodzenie nazwy i postąpić jak w przykładach wyżej, tj. połączyć polski przymiotnik z angielskim określnikiem:

Bory Dolnośląskie - the Dolnośląskie Forest
(l. poj.!),
Góry Świętokrzyskie - the Świętokrzyskie Mountains,
Góry Stołowe - the Stołowe Mountains,
Puszcza Jodłowa - the Jodłowa Forest
,

albo też zachować ją w pełnym polskim brzmieniu, dodając w nawiasie - oczywiście tylko za pierwszym razem - dokładne angielskie tłumaczenie:

Bory Dolnośląskie - the Bory Dolnośląskie (Lower Silesia Forest),
Góry Świętokrzyskie - the Góry Świętokrzyskie (Holy Cross Mountains),
Góry Stołowe - the Góry Stołowe (Table Mountains),
Puszcza Jodłowa - the Puszcza Jodłowa (Fir Forest)
.

Ciekawostkę stanowi tu Puszcza Piaskowa, której nazwa wzięła się nie od piasku, ale od wsi Piasek, trzeba więc oddać ją po angielsku jako the Piasek Forest.

Podawanie znaczenia czy też genezy nazwy własnej bywa użyteczne i wskazane, ale każdy przypadek należy rozpatrzyć indywidualnie pod kątem charakteru i przeznaczenia całego tłumaczonego tekstu, by nie zaśmiecać go zbędnymi informacjami. Szczególnie ryzykowne jest takie "tłumaczenie" nazw miejscowości (Łódź, Białystok, Zielona Góra itd.). Jeżeli oryginalny tekst nie zawiera wyraźnych aluzji do dosłownego znaczenia nazwy i jej wyjaśnienie nie jest absolutnie konieczne dla zrozumienia słów autora, lepiej unikać tego rodzaju pokus.

Przestrzec należy także przed tworzeniem pleonazmów nazewniczych, w których występuje równocześnie polskie i angielskie określenie rodzaju obiektu topograficznego, np. *the Bory Tucholskie Forest czy *Jasna Góra Hill (to dwa autentyczne przykłady z internetu). W pierwszym przypadku napiszemy po prostu the Tuchola Forest, a w drugim pozostawimy Jasną Górę, ewentualnie dodając w nawiasie tytułem wyjaśnienia Bright Hill, choć nie jest to wcale konieczne - istnieją wszak tysiące polskich tekstów np. o Oksfordzie, których autorzy bynajmniej nie uznają za swój obowiązek wyłuszczyć odbiorcy, skąd wzięła się nazwa tego miasta. (Klasztor jasnogórski, zauważmy przy okazji, tłumaczy się jako the Monastery of Jasna Góra).


Uwagi szczegółowe:

1. Góry

Nazwy niektórych pasm można zapisywać albo w formie przymiotnik/przydawka rzeczownikowa + Mountains, albo w poręczniejszej liczbie mnogiej:

Karpaty - the Carpathian Mountains / the Carpathians,
Tatry - the Tatra Mountains / the Tatras,
Beskidy - the Beskid Mountains / the Beskids
.

Pojedyncze pasma wchodzące w skład Beskidów zasadniczo opatrujemy jedynie przedimkiem the, napiszemy więc:the Beskid Żywiecki / Makowski / Wyspowy / Sądecki. Tłumaczy się jedynie nazwy Beskidy Zachodnie / Środkowe / Wschodnie (the West / Central / East Beskids) oraz ewentualnie Beskid Niski (the Low Beskid) i Beskid Śląski (the Silesian Beskid; por. uwagi wyżej), choć i wówczas warto się zastanowić, czy nie należałoby podać w nawiasie także polskiego brzmienia.

Jeżeli nazwa użyta w języku angielskim nie ma wyraźnej formy liczby mnogiej (czyli przyrostka -s), traktuje się ją jako rzeczownik w liczbie pojedynczej; piszemy zatem:

The Bieszczady / Pieniny / Karkonosze is / has / looks...

Przy nazwach pojedynczych szczytów często dodaje się skrót Mt (Mount), chyba że polska nazwa zawiera już słowo o tym znaczeniu:

Mt Giewont, Mt Tarnica

ale raczej:

Kasprowy Wierch, Babia Góra
.

Warto też zauważyć, że wysokość gór, przełęczy itp., w języku polskim z reguły opatrywana skrótem n.p.m. (nad poziomem morza), w tekstach angielskich bardzo rzadko pojawia się z odpowiadającym mu określeniem above sea level, a jeszcze rzadziej ze skrótem asl albo ASL, którego nie uwzględniają nawet duże słowniki języka angielskiego. Zdanie Najwyższym polskim szczytem są Rysy (2499 m n.p.m.) przełożymy więc jako Poland's highest summit is Mt Rysy (2499m).

2. Rzeki

Do nazw rzek z reguły dodaje się w języku angielskim określnik River:

Bug - the Bug River / the River Bug,

ale jeśli dana nazwa została już raz zidentyfikowana w tekście bądź też w ewidentny sposób odnosi się do rzeki, wystarczy posługiwać się krótszą formą the Bug.

3. Zatoki

Nazwy zatok (których skądinąd mamy w Polsce raptem trzy) tłumaczymy rzeczownikiem:

Zatoka Gdańska - the Gulf of Gdańsk,
Zatoka Pucka - the Gulf of Puck,
Zatoka Pomorska - the Gulf of Pomerania
(ale niektóre źródła lansują nazwę Pomeranian Bay).

4. Zalewy

Słowo zalew jest nieco podchwytliwe, ponieważ może się odnosić albo do zamkniętej zatoki morskiej, albo do sztucznego zbiornika wodnego. W pierwszym przypadku angielskie nazwy wyglądają tak:

Zalew Szczeciński - the Szczecin Lagoon,
Zalew Wiślany - the Vistula Lagoon,
Zalew Kamieński - the Kamieński Lagoon
,

przy czym ta ostatnia jest tylko propozycją, jako że wszystkie znane mi źródła angielskie milczą na ten temat. Za taką właśnie pisownią przemawia z jednej strony analogia do nazw jezior, a z drugiej to, że jedyna sensowna alternatywa - the Kamień Pomorski Lagoon - byłaby kłopotliwa w użyciu i bardzo odległa od oryginalnej formy przymiotnikowej (z którą obcokrajowiec może przecież zetknąć się np. na mapach).

W drugim przypadku użyjemy po prostu słowa lake:

Zalew Zegrzyński - Lake Zegrzyński,
Zalew Zemborzycki - Lake Zemborzycki
itd.

5. Parki narodowe

Jak już zauważyliśmy wyżej, w nazwach parków zasadniczo nazwę przymiotnikową przekształca się z powrotem w rzeczownik, od którego ów przymiotnik powstał, chyba że pochodzenie nazwy jest bardzo skomplikowane. Piszemy zatem:

Wielkopolski Park Narodowy - the Wielkopolska National Park,
Roztoczański Park Narodowy - the Roztocze National Park,
Drawieński Park Narodowy - the Drawa National Park,
itd.,

ale:

Słowiński Park Narodowy - the Słowiński National Park,
Świętokrzyski Park Narodowy - the Świętokrzyski National Park
.

W przypadku bardziej rozbudowanych nazw zachowuje się polską nazwę własną, nawet jeśli w innych okolicznościach podlega ona tłumaczeniu:

Park Narodowy Gór Stołowych - the Góry Stołowe National Park,
Park Narodowy Bory Tucholskie - the Bory Tucholskie National Park,
Park Narodowy Ujście Warty - the Ujście Warty National Park
.

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym ostatnim przykładzie. Sformułowanie "Ujście Warty" wbrew pozorom nie ma zgrabnego angielskiego odpowiednika. Choć każdy słownik informuje, że "ujście rzeki" to po angielsku mouth albo outlet, słowa te oznaczają wyłącznie ujście do morza, a nie do innej rzeki. Wpływanie jednej rzeki do drugiej opisuje się terminem confluence, tyle że wymaga on podania nazw ich obu. Należałoby zatem napisać: the confluence of the Warta and Odra (rivers). (Podobnie w języku polskim nie możemy np. powiedzieć "skrzyżowanie Marszałkowskiej" - trzeba bowiem zawsze dodać, z którą ulicą).

6. Kotliny

Bardzo skomplikowanym terminem geograficznym okazuje się kotlina. Zarówno słownik Stanisławskiego, jak i Fisiaka (Collins), nie mówiąc o innych, mniejszych wydawnictwach, podają jako jego angielski odpowiednik słowo valley. Z tego szeregu wyłamuje się jedynie bardzo dobry Słownik ochrony środowiska i ochrony przyrody Krzysztofa Czekierdy, który twardo obstaje przy słowie basin. Aby ustalić, kto ma rację, poszukajmy na mapie Europy innych dużych kotlin i sprawdźmy, jak zwą się one po angielsku. Najłatwiej znaleźć je w Niemczech i Czechach:

Kotlina Klagenfurcka - the Klagenfurt Basin,
Kotlina Turyńska - the Thuringia Basin,
Kotlina Drezdeńska - the Dresden Basin,
Kotlina Trzebońska - the Trebon Basin
.

Wynika z tego, że poprawny jest termin Czekierdy. Napiszemy więc:

Kotlina Sandomierska - the Sandomierz Basin,
Kotlina Kłodzka - the Kłodzko Basin,
Kotlina Oświęcimska - the Oświęcim Basin
itd.

7. Regiony i podział administracyjny

O tłumaczeniu nazw regionów powiedzieliśmy już sporo. Jak pamiętamy, kilka z nich ma angielską pisownię, inne zaś pozostawiamy w pisowni polskiej (Podhale, Kujawy, Roztocze, Ziemia Lubuska itd.). W przypadku nazw zakończonych na -szczyzna, oznaczających ogólnie ziemie wokół jakiegoś dużego ośrodka miejskiego, postępujemy z kolei tak:

Suwalszczyzna - the Suwałki Region,
Lubelszczyzna - the Lublin Region itd.

Warto też zwrócić w tym miejscu uwagę na region zwany Podkarpaciem. Etymologicznie rzecz biorąc, nazwa ta określa tereny leżące u stóp Karpatów, czyli pogórze, a zatem w języku angielskim odpowiada jej wspominane już wyżej the Carpathian Foothills. Problem w tym, że Polacy często używają jej w sensie nie geograficznym, ale administracyjnym (jako mniej czy bardziej dokładny synonim województwa podkarpackiego), rozciągając znaczenie również na część Karpat tworzących południową granicę kraju. Wówczas zamiast bardzo jednoznacznego foothills bezpieczniej będzie pozostawić w tekście angielskim nazwę polską - Podkarpacie, ewentualnie z opisem: the Podkarpacie Region. Jeszcze bardziej ryzykowne byłoby wprowadzanie terminu foothills w przypadku bardzo podobnej nazwy Podbeskidzie, która ogranicza się tylko do małego wycinka Beskidów i ziem u ich podnóża w rejonie Żywca i Bielska-Białej. I tutaj pozostaniemy więc przy oryginalnej nazwie.

Jednostki podziału administracyjnego Polski tłumaczymy tak:

województwo - province (Warmia-Masuria Province, Lubuskie Province itd. - kompletną listę zob. tutaj);
powiat - district (the district of Ełk/Ełk District itd.);
gmina - commune (the commune of Kluczbork/Kluczbork Commune itd.)

Na określenie województwa lepiej nie używać słowa voivod(e)ship. Odnotowuje je chyba tylko wielki Oxford English Dictionary oraz największy słownik Webstera (450 tys. haseł), głównie jako termin historyczny, związany z dawnym urzędem wojewody w krajach słowiańskich, siłą rzeczy musi więc być ono niezrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy angielskojęzycznego. Definicyjnie polskie województwo ('jednostka podziału administracyjno-terytorialnego wyższego stopnia') odpowiada angielskiemu province ('a principal administrative division of a country'). Jeżeli z jakichś względów chcemy zasygnalizować polskie brzmienie tego słowa (jak i dwóch pozostałych, tj. gminy i powiatu), można wprowadzić polską terminologię w nawiasie, np.:

Poland is divided into 16 provinces (województwa) itp.

W przypadku opisu konkretnych gmin często trzeba będzie sprecyzować, czy chodzi o gminę wiejską (rural commune), czy miejską (urban commune).

8. Trójmiasto

Ta popularna nazwa sprawia duże kłopoty w tłumaczeniu. Bardzo często wystarczy napisać po prostu Gdańsk, która to nazwa jest łatwo rozpoznawalna dla obcokrajowców. Jeżeli z jakichś względów chcemy podkreślić, że mowa o aglomeracji składającej się z trzech odrębnych miast, możemy użyć terminu Tri-City, nieskończenie zgrabniejszego niż proponowane przez Stanisławskiego sformułowanie "aggregate of the three neighbouring towns (!) of Gdynia, Sopot and Gdańsk".

9. Nazwy lokalne

Przez "nazwy lokalne" rozumiem określenia form topograficznych, które są charakterystyczne dla jakiegoś regionu Polski i często pojawiają się w nazwach geograficznych. Dwa najbardziej znane przykłady to hala i połonina. Według słowników angielskimi odpowiednikami tych słów są mountain pasture lub alpine meadow, ale w nazwach własnych zachowamy je w wersji polskiej:

Hala Szrenicka - the Hala Szrenicka,
Połonina Wetlińska - the Połonina Wetlińska
itd.

Powód jest następujący: hala i połonina to nie po prostu '(wysoko)górska łąka', ale jej szczególny rodzaj, występujący w określonym miejscu na mapie świata, z określoną florą i fauną. Polski termin - odnoszący się do konkretnych gór - jest po prostu precyzyjniejszy niż angielski opis. Uderzmy tu zresztą w lekko patriotyczny ton: skoro inne nacje wprowadziły do międzynarodowej terminologii geograficznej np. kras, klif, pusztę czy sawannę, dlaczego my nie mielibyśmy popularyzować polskiego słowa?

10. Stosowanie znaków diakrytycznych

Ostatnie zagadnienie związane z tłumaczeniem polskich nazw geograficznych na język angielski dotyczy stosowania znaków diakrytycznych. Czy polskie ś, ą, ł itd. powinny się pojawiać w tekście angielskim (niewątpliwie utrudniając lekturę angielskojęzycznemu czytelnikowi), czy nie? Moim zdaniem zdecydowanie tak - są to pełnoprawne litery, niezbędne do zapisania określonych głosek w języku polskim, a to, że przeciętny Brytyjczyk czy Amerykanin łamie sobie język, kiedy ma przeczytać np. Łódź, nie jest żadnym argumentem za wyrzuceniem diakrytyków z naszego alfabetu. Przeciętny Polak (Francuz, Niemiec itd.) też ma problemy np. z angielskim Thwaite czy Alcester, a mimo to nikt nie postuluje zapisywania tych nazw w jakiejś uproszczonej wersji.

Jedyny wyjątek, kiedy rezygnacja ze znaków diakrytycznych może mieć uzasadnienie praktyczne, to teksty zamieszczane w internecie, ponieważ bez zainstalowanej polskiej klawiatury wyszukanie takich nazw byłoby niemożliwe. Z drugiej strony i to można obejść, używając uproszczonego zapisu tylko raz, np. w nawiasie.




Źródła:
Krzysztof Dydyński, Poland (Lonely Planet Publications, 2002)
Mark Salter, Gordon McLachlan, The Rough Guide to Poland (Rough Guides, 1999)
Norman Davies, Heart of Europe. A Short History of Poland (OUP, 1984)
Library of Congress: Poland - A Country Study (http://memory.loc.gov/frd/cs/pltoc.html)
U.S. Department of State: Poland (http://www.state.gov/r/pa/ei/bgn/2875.htm)
Encyclopedia Columbia, hasło Poland (http://www.bartleby.com/65/po/Poland.html)
http://www.1uptravel.com/geography/poland.html
http://www.sftpwtg.com/data/pol/pol.htm
http://www.ramsar.org/ram_rpt_13e.htm
http://goeasteurope.about.com/cs/poland
http://magma.nationalgeographic.com/ngm/data/2001/10/01/html/gg_20011001.html


listopad 2002


© by Arkadiusz Belczyk 2002-2006
 
poradkk

Tłumaczenie filmów

Słownik budowlany