Serwis Tłumacza


Strona główna arrow W kwestii formalnej arrow Formy pracy w zawodzie tłumacza Make Text BiggerMake Text SmallerReset Text Size
Drukuj E-mail

Formy pracy w zawodzie tłumacza


Tłumacz może być oczywiście zatrudniony na etacie w firmie (jak każdy inny pracownik otrzymuje wówczas pensję, a pracodawca opłaca mu ZUS), częściej jednak pracuje na własny rachunek, świadcząc usługi innym podmiotom gospodarczym. W tym drugim przypadku może albo ograniczyć się do realizacji umów-zleceń czy też umów wydawniczych (co ma sens, zwłaszcza jeśli jest już gdzieś zatrudniony - np. w szkole - i nie musi się martwić o opłacenie ZUS-u), albo rozpocząć działalność gospodarczą (założyć jednoosobową firmę) i samemu odprowadzać co miesiąc składki na fundusz emerytalny, zdrowotny itd. Przy drobnych zleceniach wystarczy wówczas prowadzić podatkową książkę przychodów i rozchodów, po przekroczeniu w danym roku limitu dochodu zwolnionego z opodatkowania (aktualnie ok. 3000 zł - próg ten jest co roku zmieniany), rozliczając się z fiskusem w comiesięcznych deklaracjach PIT-5. Przy większej liczbie tłumaczeń bardzo łatwo zostać automatycznie płatnikiem VAT-u (wystarczy przekroczyć roczny limit obrotów, czyli przychodów w wysokości 10 tys. euro), co pociąga za sobą obowiązek prowadzenia pełnej księgowości (a więc zapewne powierzenia jej doświadczonemu księgowemu, jako że regulacje prawne związane z VAT-em są bodaj najbardziej skomplikowane i niejasne w całym polskim ustawodawstwie) i składania co miesiąc deklaracji VAT-owskich.

Zasadniczo nie można jednocześnie wykonywać tłumaczeń jako osoba fizyczna (a więc na umowy-zlecenia lub umowy wydawnicze) i jako firma, choć nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie, by być tłumaczem, prowadząc działalność gospodarczą w innym zakresie niż tłumaczenie tekstów (np. nauka języków obcych, tapetowanie, produkcja gwoździ). Z tego względu warto się dobrze zastanowić, która forma pracy będzie bardziej opłacalna: umowy wydawnicze (z przekazaniem praw autorskich, a więc np. na tłumaczenie książek) są objęte bardzo korzystnym ryczałtem, ale nie można w ten sposób rozliczać zwykłych, drobnych tłumaczeń ani też odpisywać sobie żadnych poniesionych kosztów. Działalność gospodarcza umożliwia z kolei wystawianie rachunków (dla wielu zleceniodawców jest to podstawowy warunek nawiązania współpracy z tłumaczem) i odpisywanie od przychodów wszelkich wydatków związanych z pracą (zakup słowników, komputera, oprogramowania itd.), wiąże się jednak z koniecznością prowadzenia księgowości (często VAT-owskiej) i opłacania składek na ZUS (nawet będąc gdzieś zatrudnionym na pełny etat, trzeba płacić przynajmniej składkę na ubezpieczenie zdrowotne - aktualnie ok. 140 zł miesięcznie; od kwietnia 2003 r. w ramach postępującego ucisku fiskalnego obowiązek płacenia tej składki nałożono również na osoby przebywające na zwolnieniu lekarskim).




© by Arkadiusz Belczyk 2003-2005
 
poradkk

Tłumaczenie filmów

Słownik budowlany