Serwis Tłumacza


Strona główna arrow W kwestii formalnej arrow Stawki za tłumaczenie pisemne Make Text BiggerMake Text SmallerReset Text Size
Drukuj E-mail

Stawki za tłumaczenie pisemne


O pieniądzach rozmawiać niby nie wypada, ale przysłuchiwać się takim rozmowom lubią wszyscy. Ponieważ temat jest bardzo interesujący i ważny, zrezygnujmy chwilowo z aspiracji do statusu dżentelmena i pokuśmy się o sporządzenie orientacyjnego cennika usług translatorskich w Polsce. Ile zatem kosztuje tłumaczenie tekstu z języka angielskiego na polski i w drugą stronę?

Zacznijmy od zdefiniowana pojęcia "strony obliczeniowej", wg której określa się zwykle objętość tekstu. Standardowo liczy ona 1800 znaków, czyli liter, znaków interpunkcyjnych oraz - co należy podkreślić - spacji. Jedynie w tłumaczeniach uwierzytelnionych stosowana jest znacznie krótsza strona obliczeniowa, zawierająca 1125 znaków. W tym przypadku za całą stronę uważa się także stronę rozpoczętą, nawet jeśli składa się ona tylko z jednej linijki tekstu.

Ponieważ zdarzają się zleceniodawcy stosujący własne wielkości strony obliczeniowej (np. 1600 znaków bez spacji) bądź inne metody określania objętości tekstu (wg liczby stron wydruku, liczby słów itp.), dokładne ustalenie sposobu obliczania należności jest przy zawieraniu umowy sprawą zasadniczą.

Podana w stronach obliczeniowych objętość z zasady dotyczy tekstu przetłumaczonego, a nie źródłowego, a więc tego, ile tłumacz napisał, a nie - ile musiał przeczytać, choć sporadycznie można się zetknąć z sytuacją odwrotną. W umowach wydawniczych alternatywnie stosuje się pojęcie "arkusza wydawniczego" (lub "autorskiego"), który odpowiada ok. 22 stronom obliczeniowym (40 tys. znaków).

Liczbę znaków sprawdza się w komputerze automatycznie - najczęściej korzystając z odpowiedniej funkcji edytora. W Wordzie jest to Statystyka wyrazów w Narzędziach, przy czym należy zwrócić uwagę, że jego nowsze wersje podają liczbę ze spacjami lub bez, a starsze tylko bez i trzeba ją wówczas powiększyć jeszcze o liczbę wyrazów (która odpowiada liczbie spacji w tekście). Niektórzy tłumacze i wydawnictwa stosują odmienną metodę obliczania objętości, uchodzącą za bardziej wiarygodną: konwertują mianowicie tekst do pliku ASCII i sprawdzają jego wielkość. Jeden bajt odpowiada wówczas jednemu znakowi. Automatyczne określanie objętości bywa zawodne szczególnie w przypadku tekstów o skomplikowanej formie, z licznymi tabelami, wykresami, elementami graficznymi itp., dlatego lepiej w takiej sytuacji uzgodnić stawkę za tłumaczenie na innych zasadach.

Przy tłumaczeniach uwierzytelnionych obowiązują sztywne stawki, określone jako pewien procent tzw. kwoty bazowej, ustalanej co roku i służącej do obliczania płac w sferze budżetowej. Aktualnie (2004 r.) stawki te wynoszą ok. 22 zł za stronę obliczeniową (1125 znaków) na język polski i 29 zł na język angielski, przy czym wyróżnia się odrębne stawki za tłumaczenie tekstu mało czytelnego, tryb ekspresowy, uwierzytelnienie cudzego tłumaczenia i sporządzenie kopii. Szczegółowe informacje na ten temat, a także stawki za tłumaczenia na inne języki, można znaleźć na stronie Polskiego Towarzystwa Tłumaczy Ekonomicznych, Prawniczych i Sądowych (www.tepis.org.pl).

Przy tłumaczeniach zwykłych ceny ustala rynek, a więc wypadkowa takich czynników jak popyt i podaż, renoma i doświadczenie tłumacza, umiejętności negocjacyjne obu stron, wymagany termin oddania gotowego przekładu, zakres tematyczny itp. Na podstawie informacji z rozmaitych źródeł można stwierdzić, że średnia stawka za przetłumaczenie jednej standardowej strony obliczeniowej z języka angielskiego na polski waha się obecnie od ok. 20 do 30 zł, przy czym częściej jest bliższa tej dolnej granicy. Rzadko powyżej 20 zł/str. można dostać za tłumaczenie literatury pięknej. Istnieją zarazem wydawnictwa i biura tłumaczeń, które proponują zaledwie ok. 10 zł brutto za stronę. I zdarzają się tłumacze, którzy - z desperacji, nieświadomości, źle rozumianej konkurencyjności czy może naiwnego wyobrażenia, że potem wywalczą sobie więcej - przystają na tak skandaliczne warunki. Z drugiej strony jest też grupa klientów gotowych zapłacić wyraźnie więcej za gwarancję otrzymania przekładu naprawdę wysokiej jakości. Nie należy się bowiem łudzić: nędznej płacy z reguły towarzyszy nędzna praca.

Za tłumaczenie w drugą stronę, tj. na język angielski, przyjęło się liczyć ok. 30-50% więcej niż na język polski, ale w praktyce rozpiętość cen jest tu bardzo duża, zapewne po części dlatego, że dobrych i kompetentnych tłumaczy, którzy rzeczywiście potrafią pisać idiomatyczną angielszczyzną, a nie tylko angielskimi słowami z polską składnią, jest niewielu i mogą oni żądać za swą pracę znacznie więcej. Średnia stawka waha się zatem między 30 a 50 zł. Dolna granica to chyba ok. 25 zł za stronę (o niższych stawkach nie słyszałem), natomiast najwyższa, z jaką się zetknąłem, to 150 zł (tekst reklamowy, kilka stron, ekspres).

Na wysokość stawki wpływa objętość tekstu (im większe zlecenie, tym zwykle niższa cena za stronę - obowiązuje tu zasada sprzedaży hurtowej), termin wykonania (ekspres kosztuje oczywiście więcej niż zwykłe tłumaczenie - o ile więcej, zależy od umowy między obu stronami), specjalistyczne słownictwo (jeśli tekst dotyczy wąskiej i trudnej dziedziny, stawka może znacznie przekroczyć średnią), a także miejsce, w którym złożone zostało zlecenie (w Warszawie wszystko jest oczywiście droższe niż gdzie indziej).




© by Arkadiusz Belczyk 2002-2004
 
poradkk

Tłumaczenie filmów

Słownik budowlany