EngWrit.jpg Robin Macpherson
  English for Writers and Translators

Ocena: 10/10


Książka Robina Macphersona funkcjonuje na polskim rynku od dobrych kilkunastu lat i jej recenzja już dawno powinna się tu była znaleźć. Najwyższa więc pora nadrobić tę zaległość – zwłaszcza że English for Writers and Translators zdecydowanie zasługuje na rekomendację. Zgodnie z tytułem jest to rodzaj podręcznika przeznaczonego dla osób, które już w miarę nieźle władają językiem angielskim, ale chciałyby rozwinąć swe umiejętności pisania w nim – nie tylko poprawnie, ale także ciekawie, barwnie, atrakcyjnie dla odbiorcy i idiomatycznie, tak aby stworzony tekst nie zdradzał na pierwszy rzut oka, że wyszedł spod ręki cudzoziemca.

W tłumaczeniu pisemnym – o czym niejednokrotnie zapominają początkujący tłumacze – nie chodzi tylko o to, by wiernie przekazać wszystkie informacje podane przez autora. Równie ważna jest forma wypowiedzi, a więc odpowiedni dobór słownictwa, frezeologii, fachowej terminologii i konstrukcji charakterystycznych dla danego typu tekstu. O jakości przekładu decyduje to, czy tłumacz umie się oderwać od jednej idiomatyki i zastąpić ją inną, czy „myśli oryginałem” i w tym, co pisze, bezwiednie powtarza jego kształt, tyle że za pomocą słów w języku docelowym, czy też „myśli tłumaczeniem” i odpowiednio dostosowuje tworzony tekst do wymogów stylistycznych, ducha i tradycji tegoż języka.

Temu właśnie poświęcona jest książka Robina Macphersona. Autor w bardzo przystępny sposób pokazuje, jak tworzyć angielski tekst, który rzeczywiście będzie tekstem angielskim, a nie jego atrapą. Poznajemy zatem rozmaite sformułowania typowe dla starannej angielszczyzny pisanej, które np. służą do efektownego zagajania, przedstawiania argumentów, uwypuklania chronologii wydarzeń, zgrabnego łączenia zdań w najróżniejszych konfiguracjach przyczynowo-skutkowo-warunkowych. Dowiadujemy się, jak dzięki prostym przesunięciom elementów zdania uniknąć monotonii i przykuć uwagę czytelnika, jak sprawnie posługiwać się konstrukcjami imiesłowowymi i jak akcentować to, co w danej wypowiedzi najważniejsze. Autor obszernie zajmuje się również szykiem angielskiego zdania oraz rejestrem, czyli, najkrócej mówiąc, stopniem oficjalności tekstu, przestrzega, jakich słów i wyrażeń należy unikać jako zbyt kolokwialnych, wskazuje, czym je można zastąpić, i podpowiada, jak na poziomie słownictwa przydać wypowiedzi elegancji i powagi. Sporo miejsca poświęca także angielskiej interpunkcji, a także mniej oczywistym,-  i przez to często sprawiającym kłopoty - zastosowaniom przedimków.

Każdemu zagadnieniu omawianemu w English for Writers and Translators towarzyszą rozbudowane ćwiczenia, co ułatwia czytelnikowi utrwalenie zdobytej wiedzy i wydatnie podnosi walory praktyczne książki. Jedynym mankamentem, jaki mógłbym wytknąć w tym miejscu, jest mało wygodny w użyciu klucz, w którym oszczędność papieru wzięła górę nad przejrzystością, ale ta przypadłość dotyczy większości tego typu wydawnictw.

advwrit.jpgacapurp.jpg

Uzupełnieniem i rozwinięciem omawianej tu książki są dwie nowsze pozycje Robina Macphersona: Advanced Written English i English for Academic Purposes, skierowane (zwłaszcza ta druga) do osób jeszcze bardziej zaawansowanych językowo. Wszystkie trzy są bardzo cennymi źródłami wiedzy dla tłumacza i warto się w nie zaopatrzyć, by przy ich pomocy na własną rękę zgłębiać niuanse angielszczyzny, o których rzadko się mówi nawet na studiach filologicznych.

listopad 2009

 

© by Arkadiusz Belczyk 2009