*Witaj z powrotem

 

Tę rażącą kalkę językową można znaleźć w którymś z odcinków czwartej serii Black Mirror, ale to tylko jeden z niestety bardzo wielu przykładów widywanych w tłumaczeniach, przede wszystkim filmowych. Powiedzmy to więc dobitnie: w języku polskim nie ma takiego wyrażenia. Tak się po prostu nie mówi. „Z powrotem” można np. wejść, pobiec, pojechać, usiąść, ubrać się, wziąć się do pracy, włączyć radio, zająć się lekturą itp. – ogólnie: ponownie wykonać czynność już wykonaną, odwrócić jej skutki („Ruszył z powrotem do domu”) lub podjąć wykonywanie czynności na jakiś czas przerwanej. Nie można natomiast nikogo w ten sposób pozdrawiać ani mu niczego życzyć. Nie mówimy: *„Dzień dobry z powrotem”, *„Bądź zdrów z powrotem”, *„Trzymaj się z powrotem”, *„Baw się dobrze z powrotem”. („Z powrotem” nie można też oczywiście wracać, ale to już odrębny temat).

Jak zatem należałoby tłumaczyć angielskie Welcome back, które wszak nie jest tym samym co zwykłe Welcome? Wyrażenia tego używa się na widok kogoś, kto jest nam znany, ale przez pewien czas był nieobecny i oto znów się pojawił. Jest to powitanie połączone z podkreśleniem znajomości, czy wręcz zażyłości. Zastanówmy się więc, co rzeczywiście powiedziałby Polak w takich okolicznościach.

Gdyby zwracał się do krewnego czy kolegi z pracy, który na przykład spędził dłuższy okres w szpitalu albo na zagranicznych wojażach, najpewniej użyłby czegoś w rodzaju: „Witaj w domu”, „Witamy w ekipie/rodzinie”, ale równie dobrze mógłby to być radosny okrzyk „Wróciłeś!”. Samo „Witamy!”, zwłaszcza w połączeniu z odpowiednią intonacją i gestykulacją, też by zresztą wystarczyło.

Jeśli tą formą pozdrowienia posłuży się np. recepcjonista hotelowy czy barman w stosunku do znanego sobie gościa/stałego bywalca, naturalnym polskim odpowiednikiem wydaje się coś w stylu „Miło pana/panią znów widzieć”, choć nie gorzej zabrzmi uprzejme „Pan Gladstone. Witamy” – które nawet wyraźniej podkreśla rozpoznanie przybysza.

Z jeszcze inną sytuacją mamy go czynienia, kiedy welcome back używa prowadzący program radiowy czy telewizyjny. Jest to standardowe powitanie po przerwie na reklamy, czyli chwilowej nieobecności na antenie. Jak łatwo sprawdzić, w polskim radiu i telewizji przyjęła się najoczywistsza formuła „Witam(y) po przerwie”, ewentualnie „Witam(y) ponownie”.

 

 

© by Arkadiusz Belczyk 2018